Czy tylko mi zmiana kojarzy się tylko z wyglądem ? Jakoś nie umiem wyobrazić sobie, że ktoś zmienia się ta w środku. Może w środku środku. Bo środek to wnętrzności, a one przecież rosną nieprawdaż ? Wiem, jestem głupia. Po co się pytać skoro zna się prawdę. Ale nie zwracajmy uwagi na moją głupotę. Przejdźmy zatem do sedna. Zmieniłam wygląd. Oczywiście nie swój, ale bloga. Czarny i biały. Biały i czarny. Te dwa kolory mnie od wczoraj prześladują. Bo jak się leży w łóżku i słucha muzyki to wszystko w głowie nie powinno być biało-czarne. To jest chore. To jest prześladowanie. Więc uznałam, że te kolory dominują w mojej duszy. To było bardzo poetyczne.
I zmieniłam. Szukałam odpowiedniego tła przez godzinę. Za białe, za mało białe, za krzywe. W końcu znalazłam idealne. Może wam się nie podoba, ale trudno to mój wybór.
I gdy sobie tak wczoraj myślałam wpadłam na pomysł. Mam teraz duuużo wolnego, więc postanowiłam przez te dwa tygodnie, codziennie spełniać jakieś wyzwania. Może to głupie ale lepsze to niż pisanie: Dziś na śniadanie jadłam biały chleb z masłem i szynką, popijając to kakaem.
Dla mnie osobiście to bez sensu. Może jeszcze napisać kiedy kichałam lub za przeproszeniem srała.
Jeśli kogoś obrażam to przepraszam, ja wyrażam tylko swoje zdanie. Ale może są też takie osoby, które uważają, że mój blog to właśnie coś takiego. Zaprzeczam temu. Może pisze o swoim życiu, ale zawarte są tu tylko najważniejsze rzeczy. Więc jeśli tylko przyjdzie wam coś do głowy to śmiało piszcie. Ja chętnie poczytam propozycje i wybiorę najciekawsze.
Dziś była to zmiana wizerunku bloga. Ale jeszcze nie wiem co będzie jutro więc jeśli macie jakieś pomysły napiszcie je w komentarzach. Mogą być jakieś naprawdę głupie, ale oczywiście bez przesady ;).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz