Hej, hej !
No więc tak nie będę się znowu tłumaczyć, że długo nie pisałam bo to nudne. 14 lipca pojechałam w góry a wróciłam 24 lipca. Było gorąco tylko dwa dni padało.Teraz już siedzę w domku. I się nawet cieszę. Jednak są wakacje czyli zawsze gdzieś pojadę albo wyjdę na pole. No bo co ? Za niecały miesiąc do szkoły. Ale już nie do tej, którą widzę na co dzień w oknie. Tylko do gimnazjum - 1 klasy. Do niego będę dojeżdżać, ale tylko i wyłącznie z własnej woli. Chciałam to mam. Ale nie chce już pisać o szkole bo teraz będzie wszystko inaczej. Inna klasa, inne otoczenie i inny poziom trudności. Ale wiem, że jeśli będę chciała to zdołam przetrwać. Bo jak ktoś się nie stara to nic nie zdoła zrobić. No więc tak zmiany, które mnie czekają :
- inna szkoła
- inna klasa
- inne koleżanki
- inny poziom
A wy do których klas idziecie ?
Teraz w ogóle z innej beczki (podpowiedź to coś fajnego, lepszego niż szkoła :) ) : WAKACJE !!
Jak już wcześniej pisałam byłam w górach w Kudowie Zdrój. Tylko 10, ale mi to wystarczyło. Przy okazji, że byliśmy blisko granicy to byłam też w Pradze, Dreźnie i w Adrspachie. W Adrspachu płyneliśmy spływem i mieliśmy zabawnego flisaka. Jeden z jego zartów utkwił mi w pamięci.
"Płyniemy i nagle pokazuję nam sosne z korzeniami na skale i mówi (po czesku):
-Wiecie dlaczego te korzenie rosną do góry ? -wszyscy kiwają głowami na nie - Naprawdę nie wiecie ?- i powtarzamy ten ruch - Ja też nie wiem. "
No i oczywiście każdy w śmiech.
A i jak jechaliśmy tam to zachaczyliśmy o Moszne (co za nazwa ?!). Było spoko :) .
A wy gdzie spędziliście te wakacje albo gdzie jeszcze jedziecie ? Teraz zdjęcia.